Dialogue

Vocabulary

Learn New Words FAST with this Lesson’s Vocab Review List

Get this lesson’s key vocab, their translations and pronunciations. Sign up for your Free Lifetime Account Now and get 7 Days of Premium Access including this feature.

Or sign up using Facebook
Already a Member?

Lesson Notes

Unlock In-Depth Explanations & Exclusive Takeaways with Printable Lesson Notes

Unlock Lesson Notes and Transcripts for every single lesson. Sign Up for a Free Lifetime Account and Get 7 Days of Premium Access.

Or sign up using Facebook
Already a Member?

Lesson Transcript

Juwenalia
Nie ma jednej, stałej daty Juwenaliów. Nie ma też wspólnej dla całej Polski tradycji obchodów. Nie ma wolnych dni, w każdym razie nie dla wszystkich. W niektórych miastach Juwenaliów nie ma wcale, w innych mają specyficzne, lokalne nazwy. Czyżby kolejne podejrzane niby-święto, jak pierwszy dzień wiosny? I tak i nie, bo mimo wszystko Juwenalia jeżeli już są, to są niemożliwe do przeoczenia.
Juwenalia to święto studentów, dlatego można je zobaczyć tylko w miastach uniwersyteckich. Zwykle przez kilka dni w maju, gdzieniegdzie również na początku czerwca, uniwersytety odwołują zajęcia na jeden lub dwa dni i pozwalają studentom zaczerpnąć swieżego powietrza. Studenci skawpliwie wykorzystują tę ostatnią okazję przed letnimi egzaminami, żeby zabawić się na całego.
Juwenalia zaczynają się od uroczystego przekazania studentom klucza do bram miasta przez prezydenta miasta. Od tej pory poprzebierani w zabawne, kolorowe stroje studenci na kilka dni przejmują władzę! Na szczęście to władza wyłącznie symboliczna i nikt nie pozwala bandzie poprzebieranych dzieciaków zmieniać prawa, czy podejmować decyzji w imieniu wszystkich mieszkańców. Z drugiej strony, studenci wcale nie wydają się tym zainteresowani i od setek lat (bo historia Juwenaliów sięga XV wieku!) zajmują się głównie organizowaniem imprez, wypełnianiem nakazów lokalnych tradycji oraz… pobieraniem „podatków" na ulicach. To trochę kontrowersyjna część zwyczajów juwenaliowych, polegająca na nagabywaniu przez przebierańców przechodniów i proszeniu o datki. Juwenalia to nie akcja charytatywna, a studenci nawet nie próbują ukrywać, że zbierają na przysłowiowe piwo, dlatego nie ma wśród Polaków jednogłośnej akceptacji tego zjawiska, tak jak w przypadku Wielkiej Orkiestry. Jedni z uśmiechem rzucą żakom dwa złote chwaląc pomysłowy kostium (tylko przebrani studenci zbierają pieniadze), inni pogrożą pięścią i przypomną, że na rozrywki można i należy samemu zapracować.
Dla turysty najciekawszy będzie pewnie widok przebierańców, których fantazja naprawdę nie ma granic, a jest ich na ulicach bardzo dużo, szczególnie w centrum miasta. Dodaj do tego dużo darmowych koncertów, dziwaczne konkursy gdzieś nad rzeką lub w pobliżu budynków akademickich i dużo młodzieży włóczącej się po mieście wieczorami w szampańskich humorach, a możesz mieć pewność, że właśnie trafiłeś na miejscowe Juwenalia. Masz szczęście, bo polscy studenci chętnie przywitają każdego kompana do wspólnej zabawy!

1 Comment

Hide
Please to leave a comment.
😄 😞 😳 😁 😒 😎 😠 😆 😅 😜 😉 😭 😇 😴 😮 😈 ❤️️ 👍

PolishPod101.com Verified
Monday at 06:30 PM
Pinned Comment
Your comment is awaiting moderation.

Juwenalia

Nie ma jednej, stałej daty Juwenaliów. Nie ma też wspólnej dla całej Polski tradycji obchodów. Nie ma wolnych dni, w każdym razie nie dla wszystkich. W niektórych miastach Juwenaliów nie ma wcale, w innych mają specyficzne, lokalne nazwy. Czyżby kolejne podejrzane niby-święto, jak pierwszy dzień wiosny? I tak i nie, bo mimo wszystko Juwenalia jeżeli już są, to są niemożliwe do przeoczenia.
Juwenalia to święto studentów, dlatego można je zobaczyć tylko w miastach uniwersyteckich. Zwykle przez kilka dni w maju, gdzieniegdzie również na początku czerwca, uniwersytety odwołują zajęcia na jeden lub dwa dni i pozwalają studentom zaczerpnąć swieżego powietrza. Studenci skawpliwie wykorzystują tę ostatnią okazję przed letnimi egzaminami, żeby zabawić się na całego.
Juwenalia zaczynają się od uroczystego przekazania studentom klucza do bram miasta przez prezydenta miasta. Od tej pory poprzebierani w zabawne, kolorowe stroje studenci na kilka dni przejmują władzę! Na szczęście to władza wyłącznie symboliczna i nikt nie pozwala bandzie poprzebieranych dzieciaków zmieniać prawa, czy podejmować decyzji w imieniu wszystkich mieszkańców. Z drugiej strony, studenci wcale nie wydają się tym zainteresowani i od setek lat (bo historia Juwenaliów sięga XV wieku!) zajmują się głównie organizowaniem imprez, wypełnianiem nakazów lokalnych tradycji oraz… pobieraniem „podatków" na ulicach. To trochę kontrowersyjna część zwyczajów juwenaliowych, polegająca na nagabywaniu przez przebierańców przechodniów i proszeniu o datki. Juwenalia to nie akcja charytatywna, a studenci nawet nie próbują ukrywać, że zbierają na przysłowiowe piwo, dlatego nie ma wśród Polaków jednogłośnej akceptacji tego zjawiska, tak jak w przypadku Wielkiej Orkiestry. Jedni z uśmiechem rzucą żakom dwa złote chwaląc pomysłowy kostium (tylko przebrani studenci zbierają pieniadze), inni pogrożą pięścią i przypomną, że na rozrywki można i należy samemu zapracować.
Dla turysty najciekawszy będzie pewnie widok przebierańców, których fantazja naprawdę nie ma granic, a jest ich na ulicach bardzo dużo, szczególnie w centrum miasta. Dodaj do tego dużo darmowych koncertów, dziwaczne konkursy gdzieś nad rzeką lub w pobliżu budynków akademickich i dużo młodzieży włóczącej się po mieście wieczorami w szampańskich humorach, a możesz mieć pewność, że właśnie trafiłeś na miejscowe Juwenalia. Masz szczęście, bo polscy studenci chętnie przywitają każdego kompana do wspólnej zabawy!