Dialogue

Vocabulary

Learn New Words FAST with this Lesson’s Vocab Review List

Get this lesson’s key vocab, their translations and pronunciations. Sign up for your Free Lifetime Account Now and get 7 Days of Premium Access including this feature.

Or sign up using Facebook
Already a Member?

Lesson Notes

Unlock In-Depth Explanations & Exclusive Takeaways with Printable Lesson Notes

Unlock Lesson Notes and Transcripts for every single lesson. Sign Up for a Free Lifetime Account and Get 7 Days of Premium Access.

Or sign up using Facebook
Already a Member?

Lesson Transcript

Wielki Finał
Jest niedziela w pierwszej połowie stycznia, w całej Polsce śnieg i mróz. Może nawet pada? Tymczasem ulice miasta, w którym się zatrzymałeś, tętnią życiem, pod twoim oknem przebiegają właśnie dziwaczni maratończycy (strasznie ich dużo, biegną powoli i chyba widziałeś jakąś babcię), a gdzieś z oddali słychać dudnienie gitary basowej – mieszkańcy miasta najwyraźniej urządzają sobie festiwal pod gołym niebem. „Wszyscy z tego zimna oszaleli…” myślisz, siadając z gorącą kawą przed telewizorem. Ale w telewizji co chwilę przerywają program, żeby pokazać jakiegoś narwanego faceta w okularach i harcerzy z kolorowymi puszkami. Co się dzieje?!
To Wielki Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a „narwany facet” z telewizji nazywa się Jurek Owsiak. Dobrze zapamiętaj tę nazwę i nazwisko, jeśli chcesz się liczyć wśród polskich znajomych!
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to organizacja charytatywna, która, wbrew swojej nazwie działa przez cały rok, ale najbardziej znana jest właśnie ze względu na Wielki Finał. Wielki Finał to całodniowa akcja zbierania pieniędzy, najczęściej na bardzo drogi sprzęt medyczny. W szczególności fundacja skupia się na pomocy dzieciom, ale angażuje się także w szeroko pojętą promocję zdrowia. Oprócz koncertów w całym kraju organizowane są happeningi i różne pokazy. W czasie Finału, większość artystów gra na ulicach zupełnie za darmo, a młodzież z kolorowymi puszkami to nie harcerze, tylko wolontariusze, którzy w zamian za datek przykleją na Twoim płaszczu charakterystyczną naklejkę w kształcie czerwonego serduszka. To symboliczne podziękowanie, a jednocześnie znak, że spełniłeś już swój obywatelski obowiązek i kolejne grupy wolontariuszy nie powinny Cię niepokoić. Nie ma co prawda presji, by zagraniczni turyści również wspomagali Orkiestrę, ale trzeba przygotować się na to, że wolontariusze, których jest zwykle łącznie około 120 tysięcy, będą zaczepiać co kilka kroków. Oczywiście jeśli sam pierwszy do nich nie podejdziesz… Nawet najbardziej oszczędni Polacy tego dnia pozwalają sobie na gest i im później, tym trudniej będzie znaleźć osobę z tylko jednym serduszkiem na ubraniu! Polskie dzieciaki jeszcze przez co najmniej tydzień będą się dumnie obnosić z naklejkami i chwalić, kto ma ich najwięcej.
Najsłynniejszym hasłem Wielkiej Orkiestry jest „Gramy do końca świata… i o jeden dzień dłużej!”. Jednego dnia w roku cały kraj zapomina o podejrzliwości i wrzuca ogromne sumy do puszek, obnoszonych po miastach przez przypadkowe grupy nastolatków, które z kolei bardzo sumiennie rozliczają się z zebranych pieniędzy w sztabach Orkiestry. To niesamowity fenomen społeczny, który, jakimś cudem, powtarza się od lat. Wyłącz telewizor, ubierz się ciepło i wyjdź z domu, najlepiej około dwudziestej…

1 Comment

Hide
Please to leave a comment.
😄 😞 😳 😁 😒 😎 😠 😆 😅 😜 😉 😭 😇 😴 😮 😈 ❤️️ 👍

PolishPod101.com Verified
Monday at 06:30 PM
Pinned Comment
Your comment is awaiting moderation.

 

Wielki Finał

Jest niedziela w pierwszej połowie stycznia, w całej Polsce śnieg i mróz. Może nawet pada? Tymczasem ulice miasta, w którym się zatrzymałeś, tętnią życiem, pod twoim oknem przebiegają właśnie dziwaczni maratończycy (strasznie ich dużo, biegną powoli i chyba widziałeś jakąś babcię), a gdzieś z oddali słychać dudnienie gitary basowej – mieszkańcy miasta najwyraźniej urządzają sobie festiwal pod gołym niebem. „Wszyscy z tego zimna oszaleli…” myślisz, siadając z gorącą kawą przed telewizorem. Ale w telewizji co chwilę przerywają program, żeby pokazać jakiegoś narwanego faceta w okularach i harcerzy z kolorowymi puszkami. Co się dzieje?!

To Wielki Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a „narwany facet” z telewizji nazywa się Jurek Owsiak. Dobrze zapamiętaj tę nazwę i nazwisko, jeśli chcesz się liczyć wśród polskich znajomych!

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to organizacja charytatywna, która, wbrew swojej nazwie działa przez cały rok, ale najbardziej znana jest właśnie ze względu na Wielki Finał. Wielki Finał to całodniowa akcja zbierania pieniędzy, najczęściej na bardzo drogi sprzęt medyczny. W szczególności fundacja skupia się na pomocy dzieciom, ale angażuje się także w szeroko pojętą promocję zdrowia. Oprócz koncertów w całym kraju organizowane są happeningi i różne pokazy. W czasie Finału, większość artystów gra na ulicach zupełnie za darmo, a młodzież z kolorowymi puszkami to nie harcerze, tylko wolontariusze, którzy w zamian za datek przykleją na Twoim płaszczu charakterystyczną naklejkę w kształcie czerwonego serduszka. To symboliczne podziękowanie, a jednocześnie znak, że spełniłeś już swój obywatelski obowiązek i kolejne grupy wolontariuszy nie powinny Cię niepokoić. Nie ma co prawda presji, by zagraniczni turyści również wspomagali Orkiestrę, ale trzeba przygotować się na to, że wolontariusze, których jest zwykle łącznie około 120 tysięcy, będą zaczepiać co kilka kroków. Oczywiście jeśli sam pierwszy do nich nie podejdziesz… Nawet najbardziej oszczędni Polacy tego dnia pozwalają sobie na gest i im później, tym trudniej będzie znaleźć osobę z tylko jednym serduszkiem na ubraniu! Polskie dzieciaki jeszcze przez co najmniej tydzień będą się dumnie obnosić z naklejkami i chwalić, kto ma ich najwięcej. 

Najsłynniejszym hasłem Wielkiej Orkiestry jest „Gramy do końca świata… i o jeden dzień dłużej!”. Jednego dnia w roku cały kraj zapomina o podejrzliwości i wrzuca ogromne sumy do puszek, obnoszonych po miastach przez przypadkowe grupy nastolatków, które z kolei bardzo sumiennie rozliczają się z zebranych pieniędzy w sztabach Orkiestry. To niesamowity fenomen społeczny, który, jakimś cudem, powtarza się od lat. Wyłącz telewizor, ubierz się ciepło i wyjdź z domu, najlepiej około dwudziestej…